Link 27.09.2006 :: 20:53 Komentuj (4)


Czy w polskiej polityce istnieją granice absurdu? Czy jest granica w obłudzie, pustej, bezmyślnej propagandzie i wygadywaniu bzdur? Chyba nie.
PiS oczywiście czuje się niewinne i zaczyna starą śpiewkę na temat układu, służb specjalnych, PO, wrogich mediów, PO, służb specjalnych, układu, PO...
Ja wiem, że politycy nie mają wstydu, ale powinni umieć wyciągać wnioski ze swoich błędów. Ale PiS jest inne. Z uporem maniaka panowie głównodowodzący opowiadają o swojej misji, o naprawie państwa, o rozbijaniu wrogich łże-elit. Są święci, idealni, jedyni w swoim rodzaju, a wszyscy sprzysięgli się przeciwko nim. Klasyczna mania prześladowcza, chciałoby się rzec. Ileż można tego słuchać? Autorzy tych słów chyba sami w to nie wierzą, a jeśli jest inaczej, to wypada im tylko współczuć.
Jestem w stanie przyjąć do wiadomości tego typu metody pozyskiwania ludzi do swoich celów, PiS pewnie nie było ani pierwsze, ani ostatnie. Ale propozycja wykupywania weksli? I nie przyznawanie się do winy, ale zrzucanie jej na wrogów politycznych? No, ludzie!
Mam wrażenie, że PiS już ostatecznie się pogrążył. Pan Kaczyński (premier) nie ustąpi sam, ale pewnie i tak będzie musiał to zrobić razem z całym Sejmem. Jak nie teraz, to w najbliższym czasie. Ziarnko do ziarnka...

PS.Dzisiejsze orędzie Kaczyńskiego było majstersztykiem w stylu... PRLowskim.

***

Link 17.07.2006 :: 22:21 Komentuj (7)


Dawno mnie tu nie było, ale tyle się teraz dzieje, że może wrócę w najbliższym czasie.
Ostatnio naszła mnie następująca myśl: powoli spełnia się scenariusz jak z najgorszego koszmaru, przynajmniej dla osób o poglądach takich, jak moje. Gdyby ktoś mi mniej więcej rok temu powiedział, że prezydentem będzie Lech Kaczyński, premierem Jarosław Kaczyński, a wicepremierami Andrzej Lepper oraz Roman Giertych, to pewnie kazałabym się owej osobie popukać po głowie. Ja wiem, że różne rzeczy się zdarzają, ale czemu od razu w ekstremalnej formie i dlaczego akurat w Polsce?

Tak, wiem. Polska to bardzo dziwny kraj.

***

Link 28.05.2006 :: 22:34 Komentuj (4)


Papież odleciał do Rzymu. Z tego powodu cieszę się i się nie cieszę.
Wprawdzie skończy się szopka, cyrk, histeria czy jak to nazwać w związku z jego wizytą, ale... Na poważnie zastanawiam się, ile było osób, które wsłuchiwały się w przesłanie papieża, a nie w to, czy mówił po polsku i wspominał Jana Pawła II. Podejrzewam również, że moi faworyci u władzy (na czele z braćmi, Romkiem i Andrzejkiem) niewiele wynieśli z tej wizyty i papieskich słów, a jeśli nawet to na pewno przerobią je na swoją modłę. Z drugiej strony od jutra zacznie się z powrotem polskie piekiełko, skakanie sobie do gardeł i obrzucanie błotem. Bo to jest tak, że na czas pielgrzymki Polacy podobno stają się lepszymi ludźmi. Szkoda, że ta rzekoma poprawa nie przenosi się na grunt bardziej przyziemny - postpielgrzymkowy.

I na koniec quiz językowy:
Kto czyta lepiej po polsku?
a) Benedykt XVI
b) Lech Kaczyński


Po dzisiejszej ceremonii pożegnania w Balicach nie mam już żadnych wątpliwości, jaka jest prawidłowa odpowiedź :)

PS: Co do mnie, to z uwagą śledziłam tylko wizytę w Auschwitz - Birkenau, tam przynajmniej nikt się nie darł i nie odgrywał przedstawienia. A i przemówienie było bardzo piękne.

***

Link 25.05.2006 :: 20:40 Komentuj (6)


Moim głównym spostrzeżeniem po pierwszym dniu pielgrzymki papieża do Polski jest to, że Benedykt XVI mówi po polsku lepiej od Kaczyńskiego. To była żenada: "Witam przedstawicielów...", "biskupa Rzyma", "Wasza Świętobliwość".
Nie rozumiem aż takiego stresu... Prezydent nie ma ani obycia, ani odporności na stresujące sytuacje. Dziś w strzelaniu gaf pobił chyba wszelkie rekordy. Wstyd mi, bo chciałabym,żeby Polska była godnie reprezentowana (nie ważna jest w tym momencie opcja polityczna), ale na razie jest mikro i przykro.
I jeszcze gwóźdż programu czyli tzw. "rozmowa w cztery oczy" prezydenta z papieżem. Chyba ktoś ma problemy z liczeniem, bo ja zauważyłam jeszcze jedną parę oczu: pani tłumacz.
Niedobrze - Kaczyński nie zna języków obcych (nie wymagam od niego bycia poliglotą, ale nieznajomość angielskiego to przesada.). Jeszcze gorzej - ma też spore problemy z językiem ojczystym.

Obciach, nie uważacie?

***

Link 05.05.2006 :: 10:19 Komentuj (7)


Ostatnio zmęczył mnie polityczny cyrk, więc blog był zostawiony samemu sobie. Jednak gdy kilkanaście minut temu włączyłam TVN24 stwierdziłam, że trzeba wrócić.

Nie, Nie, Nie!

LPR wchodzi do rządu... Co gorsza, Piękny Roman ma zostać wicepremierem i objąć resort Edukacji i Sportu. Dobrze, że za rok kończę szkołę. Choć z drugiej strony, szkolnictwo wyższe nadal pozostanie pod wodzą Seweryńskiego, a on też ma "wspaniałe" pomysły (patrz: Narodowy Instytut Wychowania). Tak czy inaczej, pewnie czeka nas katolicko-narodowa indoktrynacja, ale teraz ze wzmożoną siłą.

Myślałam, że taki scenariusz to Matrix czy cholera wie co, ale w tym kraju wszystko jest możliwe. Mamy rząd populistyczny do n-tej potęgi. A co z tą resztką normalnych ludzi w rządzie? Meller, człowiek na wysokim poziomie i doświadczony dyplomata, poszedł sobie (w sumie mu się nie dziwię, ale co z Polską?). Gilowska powiedziała kiedyś, że nie wyobraża sobie wspólnych posiedzeń rządu razem z Lepperem. Teraz będzie miała do kolekcji jeszcze Giertycha, o ile nie pójdzie w ślady szefa MSZ.

Ja wiedziałam, że nie należy włączać rano TVN24. Przed szkołą już tego nie robię (mam wtedy paskudny humor i bez rewelacji politycznych), ale dzisiaj mam wolne i stwierdziłam, że może nie będzie tak źle. Nie wiedziałam, że może być gorzej.

Z ostatniej chwili:
Na koniec Faktów pokazano scenę, w której Marcinkiewicz szedł ulicą i reporterka poprosiła go o komentarz po pierwszym posiedzeniu rządu w nowym składzie. Premier szedł dłuższą chwilę z miną bardzo "niewyraźną", a potem odpowiedział cicho, takim płaskim, zmienionym głosem: "Jestem pełen optymizmu. Jak zwykle" Sprawiał też wrażenie, jakby miał się rozpłakać. W zyciu czegoś takiego nie widziałam.
Osobiście bardzo mu współczuję, bo jest naprawdę w porządku. I pomimo mojego stosunku do wszystkiego co PiSowskie, do niego czuję sympatię.

***

Link 11.04.2006 :: 19:15 Komentuj (3)


Cytat tygodnia autorstwa słuchacza Radia Maryja:

"Nie mamy już naszego Papieża. Nie mamy już Prymasa Tysiąclecia. Mamy ojca Rydzyka."

Indoktrynacja pełną gębą. Naprawdę żal mi tych ludzi.

Swoją drogą, Rydzyk musi odejść! Ostatnio nie jest to już zupełną abstrakcją, skoro jego sytuacja nie jest już taka różowa. Watykan się wreszcie zdenerwował. Liczę na rozsądek Episkopatu. Ale jak znam życie Rydzykowi znowu się upiecze...

***

Link 03.04.2006 :: 20:48 Komentuj (2)


To będzie notka nie do końca polityczna. Już od dawna, gdy obserwuję poczynania partii rządzącej tudzież innych przystawek, przypomina mi się fragment tekstu Czesława Niemena:

"Nie wynośmy
Bitnych awanturników
Na piedestały
Wrzaskliwych pomników
I nie wpatrujmy się
W luster kryształy
Nie będzie wielkim
Ten, kto jest mały"


Całkiem trafne, nie uważacie?

***

Link 02.04.2006 :: 11:18 Komentuj (3)


Jako lumpenwłaścicielka tego łże-bloga :) mam świadomość, że ostatnio go zaniedbuję.

Chcę dodać krótko od siebie na temat "odznaczenia" Jaruzelskiego. Spodobał mi się cytat z Urbańskiego [szefa kancelarii prezydenta]:
"Teraz wszyscy, którzy rozpętali tę aferę powinni się bardzo wstydzić"

W tym przypadku radziłabym panu Urbańskiemu spojrzeć w lustro. Jak to jest, że ten facet z każdą wypowiedzią kompromituje się coraz bardziej? Podejrzewam, że działa tu mechanizm "ciągnie swój do swego" - jaki prezydent, taki szef kancelarii.
Swoją drogą, mimo szczerej niechęci do Lecha Kaczyńskiego nie spodziewałam się, że jego prezydentura będzie prezentowała aż tak niski poziom. Wydawało mi się, że jednak spróbuje się wznieść ponad podziały. Niestety, jest zbyt małym człowiekiem. I nie mam tu na myśli jego wzrostu.

***

Link 23.03.2006 :: 22:00 Komentuj (1)


Wszystko na to wskazuje, że za kilka miesięcy czekają nas powtórne wybory. Ale teraz, po uzyskaniu pełni praw obywatelskich [to brzmi dumnie, prawda? :)] jest mi naprawdę obojętne, kiedy one nastąpią. Byle nie teraz, bo nic by się nie zmieniło. A zresztą, nie ma szans na wybory w maju. Rozumiem sprzeciw Platformy. PiS od samego początku robi nam w kraju cyrk, jakiego jeszcze nie było i po prostu nie potrafi rządzić, ale chce, by wszyscy tańczyli tak jak im zagra "jedynie słuszna partia". Niech wypiją to piwo, które sobie nawarzyli. Szkoda tylko, że to wszystko ma tak fatalne skutki dla opinii o Polsce jako takiej. Nie dość, że prezydentem jest Lech "Nie-wiem-o-co-chodzi" Kaczyński to inne działania najwyższych polityków w państwie też nie nastrajają optymistycznie. Kiedy usłyszymy o kolejnych "burych sukach"?

Polska pod rządami PiSu nie idzie naprzód. Coraz bardziej cofamy się do sarmackiego zaścianka, albo zmierzamy ku PRL bis. W tym kraju potrzebne są reformy! Nawet Rumunia i Bułgaria nas w tym prześcigają, a Komisja Europejska próbuje przywołać Polskę do porządku. Wcale się nie dziwię, ale nie przewiduję w najbliższej przyszłości jakichkolwiek zmian. Rozgrzebywanie przeszłości, o! to uwielbiają PiSowcy wszelkiej maści na czele z pożal się Boże ministrem Ziobrą. Mr. Ziobro, wiem z pewnych źródeł, nigdy nie był prawnikiem najwyższych lotów. Tak, więc zajął się polityką. Jaka partia, takie kadry. Minister Ziobro od pewnego czasu wdaje się w wojny ze wszystkimi, teraz dołożył sobie nowe zadanie: wykończenie, czy raczej "uwalenie" Kwaśniewskiego. Nie będzie reaktywacji komisji Orlenowskiej, więc trzeba zająć się "symbolem III RP" w inny sposób. Nawet jeśli Kwaśniewski ma coś na sumieniu, czy potencjalne ukaranie go coś zmieni? Obniży bezrobocie? Sprawi, że autostrady same się wybudują? Zmniejszy się deficyt budżetowy? Etc. etc. Cóż, skoro nie potrafi się rządzić, to trzeba zająć się czymś innym: najlepiej wykańczaniem przeciwników. A gdy się już ich wszystkich załatwi, nikt nie będzie się już czepiał...

Dokąd zmierzasz, Polsko?

***

Link 18.03.2006 :: 23:33 Komentuj (7)


Politycznej zawieruchy ciąg dalszy... Jarosław Kaczyński zapowiedział złożenie przez klub parlamentarny PiSu wniosku o samorozwiązanie Sejmu. Zastanawiam się, co zrobi w tej sytuacji Platforma. Jeśli nie poprze inicjatywy PiSu, Kaczyński będzie miał pretekst, by winą za własną nieudolność i ciągłe "wojenki" obarczyć PO. Nie będzie to zresztą nic nowego w retoryce obydwóch panów Kaczyńskich.
SLD zapowiedział już, że wniosek poprze, ale przewiduję, że "przystawki" do spółki z PSL zagłosują przeciwko. Wiadomo przecież, że trzęsą portkami na samą myśl o skróceniu kadencji.
Niech już wreszcie będą te wybory. Pewnie dużo się nie zmieni, ale jeśli PiS wygra, znów będę mogła się przekonać, że oni po prostu nie potrafią rządzić. By to wszystko jakoś zatuszować atakują wszystko i wszystkich. Wałęsa chyba miał rację mówiąc, że Kaczyńscy są dobrzy na czas wojny, ale nie na czas pokoju. Jak na razie za ich najmądrzejszą decyzję uznaję skrócenie roku szkolnego :), nie widzę nic innego, co można by uznać za sensowne. Widzę tylko Kaczyńskiego (J), który jak mantrę powtarza słowo układ i grzmi z mównicy sejmowej, oraz Kaczyńskiego (L), który popełnia gafę za gafą. Co tu kryć, oni po prostu muszą ODEJŚĆ. Albo ja ucieknę na Marsa, bo przecież Księżyc już ukradli. Mam jeszcze inny lepszy pomysł. Po co pozwalać, by idioci sami się rozwiązywali i potem znaleźli się na Wiejskiej ponownie. Lepiej skazać cały cyrk na ostracyzm, tak jak to było w starożytnych Atenach. 10 - letnia banicja, a potem powtórna decyzja, że wciąż nie nadają się na powrót do kraju. :)

A na razie muszę wreszcie się zebrać i wyrobić sobie dowód osobisty. Wybory za pasem? W tym Matrixie nic nie może być pewne, ale motywacja do wyrobienia dokumentów na pewno się przyda :)

***

by marika for all-is-shit

księga gości
Patrz
Zbluzgaj/Pochwal


archiwum
2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad


linki

Strony:


Spieprzajdziadu.com czyli świetna strona "po przejściach".
Chomiks.com Genialny komiks polityczny!
Anty-strona Tematyka wiadoma
Kolejna anty witryna Jak wyżej :)
Menele politykują i nie tylko
PiSda Tylko spójrzcie na ten licznik!
Widmo kaczyzmu

Ciekawe blogi:


Kmarex
Uwaga
AntyKaczyńska
A to Polska właśnie
Polska Krasnoludowa czyli Kilka spadnięć z krzesła zaliczonych!
Radio Tok FM
Kurczeblade




Komunikat dla komentujących: link do komentarzy znajduje się na górze każdej notki.

Kontakt
gg 4594561

ownlog.com

Kaczyzm!

Strefa III Rzeczpospolitej – NIE dla Kaczystanu!