| Moim głównym spostrzeżeniem po pierwszym dniu pielgrzymki papieża do Polski jest to, że Benedykt XVI mówi po polsku lepiej od Kaczyńskiego. To była żenada: "Witam przedstawicielów...", "biskupa Rzyma", "Wasza Świętobliwość". Nie rozumiem aż takiego stresu... Prezydent nie ma ani obycia, ani odporności na stresujące sytuacje. Dziś w strzelaniu gaf pobił chyba wszelkie rekordy. Wstyd mi, bo chciałabym,żeby Polska była godnie reprezentowana (nie ważna jest w tym momencie opcja polityczna), ale na razie jest mikro i przykro. I jeszcze gwóźdż programu czyli tzw. "rozmowa w cztery oczy" prezydenta z papieżem. Chyba ktoś ma problemy z liczeniem, bo ja zauważyłam jeszcze jedną parę oczu: pani tłumacz. Niedobrze - Kaczyński nie zna języków obcych (nie wymagam od niego bycia poliglotą, ale nieznajomość angielskiego to przesada.). Jeszcze gorzej - ma też spore problemy z językiem ojczystym. Obciach, nie uważacie? |
| Komentarze: |
| 16.06.2006 :: 20:57 :: 83.30.177.166 @Ciś: Wiem, że było kontrowersyjne. Pierwsze wrażenie było inne, tylko po wysłuchaniu go w TV i o tym napisałam w notce. Nadal uważam, że jeśli chodzi o sferę teologiczną było bardzo piękne. Odnośnie innych rzeczy zmieniłam trochę zdanie po dokładnym przestudiowaniu tekstu przemówienia. Ja akurat nie spodziewałam się przeprosin za Kościół, ale myślałam że o nazizmie i pokrewnych tematach powie ostrzej, a on trochę rozmył sprawę. Z drugiej strony jako Niemcowi na pewno było mu trudno przebywać w tamtym miejscu. Rozumiem też chyba, dlaczego jego słowa były, jakie były. Wydaje mi się, że ja nie potrafiłabym "pojechać" całkowicie po własnym narodzie, choćby nie wiem jakie zło wyrządził. Dobrze, że papież Niemiec odwiedził Auschwitz, to najważniejsze. Inne kwestie to już sporna sprawa i tak się nikomu nigdy nie dogodzi ;) Pozdrawiam! |
| 16.06.2006 :: 00:30 :: 83.24.221.148 Ciś :-| Właśnie wytąpienie Benka w Auschwitz było kontrowersyjne. Ani słowem nie wspomniał o tym, że Kościół dawał ciche przyzwolenie Hitlerowi, z Mussolinim podpisał konkordat... Czy na przeprosiny Kościoła czekać trzeba będzie kilkaset lat, aby uznał, że źle zrobił? Była taka "fajna" organizacja katlicko-watykańska przerzucająca hitlerowców do Argentyny po zakończeniu II WŚ. |
| 05.06.2006 :: 21:23 :: 83.17.227.214 kmarex chyba b16 ;-) |
| 28.05.2006 :: 22:11 :: 84.40.238.71 surfinia niestety mam podobne spostrzeżeniaJuz w trakcie ostatniej relacji- z lotniska zauwazylam ,ze prezydent ma oczka dziwnie rozbiegane,nie budzi zatem zaufania. Nie potrafil sie ustawic jak trzeba Zle reprezentuje,zaiste. Moze rzecywiscie sytuacja go przerosla,ale...jesli nie potrafisz,nie pchaj sie na afisz,jak mawia porzekadlo... |
| 27.05.2006 :: 23:31 :: 83.14.165.90 JigSaw burak jest bardziej obyty wiec nie obrazajmy burakow |
| 27.05.2006 :: 01:16 :: 83.10.110.4 erzulie No coments.Poprostu burak ze wsi. |
| ownlog.com :: Wróć |